Skarbówka kontroluje śluby i wesela. “Bezpieczeństwo finansowe państwa”

ślub i wesele - koszty i organizacja

Młode pary kontra skarbówka. W 2018 wysyłano pisma w celu kontroli. Urzędy skarbowe chciały, by nowożeńcy tłumaczyli się, ile kosztują ślub i wesele. Urzędnicy chcą wiedzieć, ile daje się w kopertach i kto oszukuje państwo.

Jak podaje „Dziennik Bałtycki”, Krajowa Administracja Skarbowa wysłała do młodych par 585 wezwań z pytaniami na temat organizacji imprez weselnych. Potwierdził to wiceminister finansów Paweł Cybulski.

Wicemarszałek Sejmu z Kukiz’15 Stanisław Tyszka zwrócił się do Ministerstwa Finansów z interpelacją. Jego zdaniem dochodzi do “nękania nowożeńców”. Zażądał wyjaśnień, dlaczego urzędnicy chcą otrzymać rachunki i faktury za imprezy weselne.

Urzędy domagają się także przedstawienia pokwitowań wypłat, rachunków i faktur. Wezwania urzędów skarbowych dotyczą często wesel organizowanych kilka lat wcześniej. Termin odpowiedzi na pismo wynosi często tylko 7 dni, zaś brak odpowiedzi grozi karami – zwrócił uwagę Stanisław Tyszka. (next.gazeta.pl)

Paweł Cybulski odpowiedział. Jego zdaniem takie działania prowadzi się po to, aby „zapewnić bezpieczeństwo finansowe państwa, ale też dba o zapewnienie zasad równej konkurencji dla wszystkich uczestników obrotu gospodarczego”.

Z danych przekazanych przez dyrektorów izb administracji skarbowej wynika, że wezwania do nowożeńców wystosowano z terenu działania czterech izb administracji skarbowej – w łącznej liczbie 585 – oświadczył Paweł Cybulski. (Dziennik.pl)

Koszty ślubu i wesela

Co chce wiedzieć KAS? Chce rozliczyć nowożeńców. Padają m.in. pytania o właścicieli sal weselnych i organizatorów oraz ile kosztuje zespół weselny i czy wystawił fakturę. Skarbówka szuka nieujawnionych dochodów w postaci prezentów ślubnych i  chce wiedzieć, skąd młoda para wzięła pieniądze na wesele. W Zakopanem urzędnicy skupili na weselnych zespołach muzycznych.

W pismach tych prosimy małżonków o podanie nam informacji na temat zespołów czy didżejów, którzy grali podczas ich uroczystości. Dane te potrzebujemy do zebrania informacji o tych grupach. Zapewniam, że w razie jakichkolwiek nieprawidłowości w żaden sposób nie będą karani młodzi małżonkowie. Nie będziemy też prześwietlać ich dochodów – tłumaczył rzecznik prasowy IAS Konrad Zawada. (gazetakrakowska.pl)

Przewodniczący zakopiańskiej rady miasta również “wpadł”. Jest wokalistą zespołu weselnego Bumerang. Grzegorz Jóźkiewicz przyznał, że ma firmę budowlaną, w ramach której prowadzona jest działalność artystyczna.

Urzędnicy i kontrola nowożeńców

Urzędnicy tłumaczą się, że dostali zalecenia z Warszawy. Tymczasem „Gazeta Ostrowiecka” ujawniła, że skarbówka w Ostrowcu Świętokrzyskim chciała uzyskać dostęp do aktów małżeństwa za 2016 rok w urzędzie stanu cywilnego, a młode pary były wzywane w charakterze świadków. Ostrowiecki urząd skarbowy zaprzeczył.

W 2018 roku kilkukrotnie wybuchały afery z urzędnikami, który chcieli zweryfikować wesele od strony finansowej. Next.gazeta.pl przypomina sytuację, gdy Urząd Skarbowy w Rypinie rozsyłał do nowożeńców pytania dotyczące usług weselnych. Urzędników interesowały ceny sal weselnych i faktury, udekorowanie kościoła, sesja fotograficzna, film z wesela i ślubu oraz zespół muzyczny. Z kim były podpisywane umowy? Kto polecił zespół muzyczny? Okazało się, że podanie tych informacji nie było obowiązkowe. Była to jedynie „prośba”.

Pismo skierowane przez Naczelnika Urzędu Skarbowego w Rypinie do nowożeńców nie jest wezwaniem, jest jedynie prośbą o informacje – odpowiedziała next.gazeta.pl Kinga Błaszczyńska z biura prasowego Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy.

Młoda para tłumaczy się z pieniędzy… w sądzie

Skarbówka może też przez organizatora przyjęcia weselnego „dobrać się” do młodej pary. Money.pl podaje przykład nowożeńców, którzy kupili mieszkanie. Skąd mieli na to środki? Gdyby nie potrafili tego wykazać, mogliby zapłacić nawet 75%  podatek sanacyjny. Tłumaczyli się kopertami (120 tys. złotych) i oszczędnościami, a sprawa skończyła się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Młodzi nie mogli udowodnić swoich zeznań, bo koperty nie były podpisane i nie wiadomo kto ile dał. Fiskus uznał, że poświadczyli nieprawdę i zawyżyli wartość prezentów trzykrotnie.

Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, NSA przyznał rację urzędnikom. Podano, że obliczyli wartość pieniędzy z kopert prawidłowo „na podstawie wiedzy i doświadczenia życiowego”. Decyzja urzędu została jednak uchylona, a państwo młodzi nie zapłacą.

Foto: Pixabay.com

CZYTAJ TEŻ: Owsiak dostanie Nobla? Przyjęto nominację!

 

 

 

Więcej info:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *